Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompozycja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kompozycja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 listopada 2011

Oszukiwanie czyli "Cheat cut"

Filmując scenę z różnymi ustawieniami kamery często możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której samo przestawienie kamery nie daje pożądanego efektu estetycznego. Wtedy trzeba trochę pooszukiwać: przesunąć aktora w kadrze tudzież jakiś rekwizyt. Można też zmusić aktora by w nienaturalny sposób trzymał coś w ręku tak aby było lepiej widoczne itp. Nadrzędną wartością jest dla nas kompozycja kadru i zachowanie ciągłości w montażu a nie topografia planu zdjęciowego. Obiekty w kadrze muszą być tak skomponowane aby się dobrze montowały. Anglosasi na takie manewry mówią cheat cut.

Dla przykładu scena początkowa z "Sokoła Maltańskiego".
 
 Jak widać na pierwszym ujęciu Spade i jego wspólnik siedzą w pewnej odległości od siebie. Spade jest też znacznie niżej w fotelu. Aby bliższy plan komponował się lepiej Archera przesunięto bliżej (zasłonił sobą widoczny wcześniej telefon i wieszak) a Spade'a "podniesiono" (Bogart w ogóle był dość niskim facetem). Normalnie nikt tego nie zauważa oglądając film. I o to właśnie chodzi.


wtorek, 1 lutego 2011

Jak nakręcić teledysk - Na planie

Synchronizacja
Absolutna podstawa sukcesu. Widz wybaczy wiele: kiepską definicję obrazu, brak ciągłości, niskobudżetową scenerię... ale źle zsynchronizowany wokal i "krycie" instrumentów wyłapie i obśmieje.

Przede wszystkim wykonawcy nie mogą tylko "markować" gry czy śpiewu. Jeśli chcą wypaść naturalnie muszą śpiewać i grać pełną piersią. Śpiewać można nieco ciszej niż w rzeczywistości ale jednak musi to być śpiew a nie tylko "ruszanie ustami".

fot. sxc.hu
Podstawą synchronizacji jest przygotowanie sobie odtwarzacza (CD, MP4 czy laptopa) z playbackiem pod który muzycy będą "grać". Dla wygody można przygotować sobie kilka wersji utworu (na oddzielnych ścieżkach audio cd lub plikach) np. z wyselekcjonowanymi solówkami czy przejściami. Pozwala to zaoszczędzić sporo czasu na wyszukiwaniu odpowiedniego fragmentu utworu. Ważne aby były one wycięte z pewnym zapasem aby muzyk miał czas wczuć się w tempo i zacząć we właściwym momencie.

Taki playback odtwarzany jest na planie dostatecznie głośno aby słyszeli go muzycy i żeby w miarę wyraźnie zarejestrował go mikrofon kamery jako tzw. pilota. Później programie montażowym ścieżka audio z planu pozwoli na dokładną synchronizację z wersją studyjną.

Wokal i instrumenty elektryczne nie stanowią wielkiego problemu natomiast jeśli w składzie zespołu jest perkusja to playback musi być naprawdę głośny aby przebił się przez uderzenia i czasem potrzebne będzie coś więcej niż tanie głośniczki do komputera. Jeśli zdjęcia będą powstawały w klubie muzycznym warto spróbować nadużyć gościnności i skorzystać w tym celu z zastanej aparatury nagłaśniającej.

Aby synchronizacja taka miała sens nagrywamy całość utworu bez zatrzymywania kamery nawet jeśli musimy zmienić nasze położenie co zaowocuje "brudami" w obrazie.

Zdjęcia
ostatnie zlecenie mojej GS-400
Weźmy dowolny teledysk z początku ery MTV i porównajmy go z dowolnym współczesnym teledyskiem. Dziś rzadko można trafić na ujęcia dłuższe niż kilka sekund podczas gdy 30 lat temu kilkunastosekundowe ujęcia w szerokim planie były normą. Potrzebujemy więc duuużo materiału video.

Jeśli mamy taką możliwość użyjmy więcej niż jednej kamery. Im więcej materiału tym lepiej. Nośniki elektroniczne to nie taśma 35mm - są tanie i zdatne do ponownego użycia.

Aby sprawnie zmontować sekwencję grających muzyków należy ich wszystkich dokładnie "ograć" i to więcej niż jeden raz aby zapewnić sobie odpowiednią ilość materiału do montażu.  W większości przypadków najlepszy materiał uzyskamy podczas pierwszych dubli. Później zmęczenie może dawać się we znaki jeśli powtórek będzie zbyt dużo. Postępujmy więc wg pewnego schematu:
  • najpierw na rozgrzewkę cały zespół minimum dwa razy
  • po kolei wszystkich muzyków w planach bliskich
  • detale instrumentów
Jeśli inscenizujemy występ i chcemy mieć publiczność to właśnie ją sfilmujmy jako pierwszą. Potem serdecznie podziękujmy i grzecznie wyprośmy z planu. Zbyt mała publika nie jest specjalnym problemem jeśli ciasno skadrujemy i sfilmujemy pod różnymi kątami. Pewną opcją jest też "pożyczenie" publiki z normalnego występu na żywo.

Najwięcej uwagi tradycyjnie należy się frontmanom zespołu ponieważ to na nich spoczywa główny ciężar występu ale nie można zapomnieć o pozostałych muzykach. Planując zdjęcia zwróćmy uwagę na charakterystyczne przejścia, riffy, czy solówki.

Muzycy mają swój rutynowy układ i najprawdopodobniej sami się ustawią tak jak grają zazwyczaj i nie ma powodu by to zmieniać. Typowy rockowy skład wygląda mniej więcej tak samo. Perkusja z tyłu, gitary po bokach i frontman/wokalista z przodu. Taki typowy, "beatlesowski" obrazek.
Inscenizując pamiętajmy, że nie są oni przybici na stałe do swoich miejsc i kadrując kolejne ustawienia przestawiajmy ich tak aby się dobrze komponowali.

Nietypowe kadry
Teledysk to nie telenowela. Można sobie pozwolić na wiele. Eksperymentujmy zatem. Ustawmy kamerą bardzo nisko albo wejdźmy na dach albo drabinę i filmujmy z góry. Jeśli używamy małego camcordera przyklejmy go do gryfu, do statywu od mikrofonu albo dajmy muzykowi do ręki niech się sam pofilmuje.
 Teledyski mają grać na emocjach. Można sobie pozwolić na różne "brudy": nieostrości, drżenia kamery czy niespokojne panoramy lub dojazdy. Jak we wszystkim tak i w tym należy znać umiar i lepiej praktykować taki styl niedbały mając już nieco wprawy. Jest bowiem wyraźna różnica między zamierzonym "stylem MTV" a brakiem umiejętności operatorskich.

Zbliżenia, zbliżenia, zbliżenia
 
fot. sxc.hu
Szerokie plany całego zespołu to tylko baza. Prawdziwa siła tkwi w zbliżeniach. Kręćmy jak najwięcej bliskich planów wszystkiego co interesujące na planie: twarze muzyków, palce śmigające po instrumentach, but wybijający rytm, migające wskaźniki aparatury studyjnej. Duża ilość takich ujęć po pierwsze podniesie dynamikę całości, po drugie ułatwi montaż. Szerokie plany między sobą średnio się montują i są mało ciekawe na dłuższą metę.

Pamiętajmy też o starej zasadzie pars pro toto. Obraz całości o wiele ciekawiej buduje się z mniejszych fragmentów. Nim pokażemy cały gramofon i szalejącego na nim DJa możemy całkiem dużo opowiedzieć zbliżeniem igły gramofonu.


Zbliżenia i detale mają jeszcze jedną przydatną cechę, która może podnieść estetyczną jakość całości. Filmując z bliska i wydłużając ogniskową możemy uzyskać płytszą głębię ostrości dzięki czemu rozmyte tło raz, że pozwoli skupić się na wybranym przez nas elemencie kadru a dwa: będzie wyglądać bardziej "filmowo".

Ciąg dalszy: Montaż >>>

poniedziałek, 3 maja 2010

Kompozycja obrazu

Kompozycja spełnia dwie role: estetyczną i dramatyczną czyli to jak zagospodarujemy kadr zadecyduje o tym czy będzie on "ładny" i czy będzie niósł przekaz. Forma i treść krótko mówiąc.

ZŁOTY PODZIAŁ

Starożytni Grecy, w swej manii opisywania wszystkiego za pomocą reguł matematycznych, postanowili znaleźć idealną proporcję za pomocą której mogliby określić piękno. I wyszło im, że najlepszy jest stosunek 2:3.
Jak to się ma do kompozycji obrazu? Obraz dzielony jest na 9 części za pomocą czterech prostych rozmieszczonych w równych odstępach. Na przecięciu prostych tworzą się tzw. "mocne punkty" w których to powinien znaleźć się filmowany obiekt który jest w tym ujęciu najważniejszy.


Powszechnie stosowaną zasadą jest pozostawianie przed filmowaną postacią 2/3 powietrza. Zgodnie z tą zasadą postać na ilustracji poniżej patrzy w prawo. Widz spodziewa się że rozwój akcji związany jest właśnie z tym kierunkiem przy czym patrzenie w stronę gdzie jest więcej przestrzeni jest dla widza naturalne.



Gdyby postać na rysunku patrzyła w lewo mając "powietrze" po prawej widz spodziewałby się, że ktoś lub coś pojawi się w pustej części kadru aby go zrównoważyć. Taki kadr nie jest błędem o ile faktycznie wprowadzimy tam kogoś.

Linie podziału określają dynamikę kadru.



Kadr skomponowany wg takiego podziału jak na rysunku powyżej jest absolutnie pozbawiony dynamiki - linie podziału są równe przez co wzajemnie się znoszą. Stosowanie takiego kadru nie jest błędem samym w sobie jednak użycie go np. w typowej scenie dialogowej nie da pożądanego efektu. Często stosowany jest w westernach Sergio Leone - w sekwencjach poprzedzających konfrontację jako element budowania napięcia. Sama w sobie jednak taka kompozycja jest najmniej ciekawa.

Krótko: asymetria tworzy napięcie, symetria jest nijaka.

--------------------------

CIĘŻAR, RÓWNOWAGA, DYNAMIKA

Kompozycja to nie tylko aktor ustawiony w odpowiednim miejscu. Na obraz składają się plamy i linie. Barwy posiadają tzw. ciężar który wraz z rozmieszczeniem ich na obrazie decyduje o równowadze kompozycji oraz jej dynamice. Barwy ciepłe są cięższe od zimnych. Obiekty ciemne wydają się cięższe od jaśniejszych (ciężar tonalny)


Przedmioty duże są obierane jako cięższe niż mniejsze. Przedmioty jasne (białe) dzięki zjawisku halacji robią wrażenie większych niż w rzeczywistości.

Komponując kadr należy brać pod uwagę np. kolory tła i kostiumu aktora - nie powinny być takie same aby nie zlewał się e sobą. Pamiętać należy o cieniach i światłach.

Kadr powinien być odpowiednio zagospodarowana tak aby unikać pustych przestrzeni lub przeładowania elementami.

Od wspomnianych reguł jest jeden istotny wyjątek a mianowicie postać ludzka, która w przypadku gdy obraz nie zawiera wyraźnego "mocnego punktu", sama staje się "mocnym punktem" gdyż automatycznie przyciąga uwagę.
-------------------------


KOMPOZYCJA ZAMKNIĘTA I OTWARTA

Kompozycja zamknięta to tak skomponowany obraz który stanowi zamkniętą całość. Wszystkie elementy potrzebne do zrozumienia treści są widoczne. Zaś kompozycja otwarta przedstawia jedynie określony fragment rzeczywistości której reszta pozostaje w sferze domysłów.



Rysunek A jest przykładem kompozycji zamkniętej - jeden człowiek celuje do drugiego, który trzyma ręce w górze. Rysunki B i C to przykłady kompozycji otwartej: domyślamy się lub wiemy dlaczego i w kogo celuje postać na rysunku B jak również domyślamy się, że ktoś grozi bronią postaci na rysunku B skoro trzyma ręce w górze.

-------------------

KIERUNEK

Ponieważ naturalnym dla człowieka (z kręgu kultury zachodu przynajmniej) jest czytanie od lewej do prawej tak i obraz filmowy "czytany" jest w ten sposób. Za naturalne przyjmujemy np. ujęcie człowieka idącego z lewej do prawej. Takie ujęcie jest "spokojne". Jeśli człowiek ten będzie szedł z prawej do lewej, nasz podświadomy porządek zostanie zakłócony. Ujęcie dzięki samemu tylko kierunkowi zyska pewien niepokój. Twarz zwrócona w lewo naznaczona zostaje w ten sposób pewną agresją, dążeniem do konfrontacji podczas gdy patrząca w prawo wydaje się o wiele spokojniejsza. Dlatego właśnie kiedy w finale główny bohater odchodzi w stronę zachodzącego słońca to ten zawsze jest po prawej stronie ekranu. Wspinaczkę na górę można pokazać dwojako: z lewa na prawo jeśli ujęcie przedstawia turystę uprawiającego ulubione hobby lub z prawa na lewo jeśli pokazujemy kogoś dla kogo wspinaczka jest wyzwaniem i stanowi istotny element dramaturgiczny.